Nawilżanie skóry po zimie – zabieg w SPA Clarins

Oderwijcie się na chwilę od wiosennych porządków, Wielkanoc za tydzień, jeszcze zdążycie przywrócić blask szybom, wypędzić wolne rodniki i przepłoszyć warstwę kurzu z każdego kąta. Zanim zatracicie się bez reszty w ferworze sprzątania, dotknijcie na chwilę Waszych twarzy. Co czujecie? Ściągnięcie? Szorstkość? A może na powierzchni dłoni odbija się tłusty film? A teraz popatrzcie w lustro. Twarz może wydawać się blada, szara, zaczerwieniona, ziemista. Po długiej zimie nie tylko mieszkanie potrzebuje gruntownych porządków. Twarz też ucierpiała w czasie mrozów. Sztuczne ogrzewanie, zmiany temperatur, zbyt mało wypitej wody mineralnej, uboga w witaminy dieta – było, minęło, teraz czas na kosmetyczną rewolucję.

Nawilżanie twarzy w SPA

Siostra Małgorzata postanowiła oddać się pielęgnacyjnej rozpuście na ulicy Różanej w Warszawie. Oto relacja z jej pobytu – Wybrałam zabieg pielęgnacyjny w Clarins Skin SPA. Oczywiście w wyborze miejsca nie kierowałam się tylko romantyczną nazwą w adresie salonu kosmetycznego. W przypadku problematycznej i wymagającej cery, marka Clarins jest w stanie sprostać wszelkim kryteriom. Przekonałam się już wcześniej, że jakość usług jest równie zachwycająca jak działanie produktów. Pobyt w zacisznym i minimalistycznie urządzym salonie Clarins Skin SPA pozwala wyciszyć myśli i rozluźnić mięśnie. Można zanurzyć się w błogi stan ukojenia. Kosmetyczka po analizie cery, zaproponowała mi zabieg intensywnie nawilżający, ponieważ moja cera, chociaż z natury ma skłonność do przetłuszczania się, po długiej zimie jest przesuszona. Zabieg zaczął się od przyjemnego, głębokiego peelingu. Wyszorowana i oczyszczona skóra lepiej chłonie składniki kosmetyków pielęgnacyjnych. Następnie przeżyłam nirwanę podczas masażu twarzy, do którego użyty został olejek o zapachu  tropikalnej dżungli o poranku – tak sobie wymyśliłam, chłonąc ten leśno-cytrysowy aromat. Kosmetyki Clarins zawierają wiele naturalnych roślinnych składników, a więc nie tylko są bardzo skuteczne w pielęgnacji, lecz także działają dobrze na zmysły. Masaż ma działanie drenujące i redukujące napięśnie mięśni. Później nastąpiła seria aplikcji maseczek i kremów oraz serum, które także zostały wmasowane w skórę, więc uczucie rozkoszy potęgowało się z każdą chwilą. Po zakończeniu zabiegu moja twarz była bardzo miękka i jedwabista w dotyku, na drugi dzień rano zauważyłam też widoczne wyrównanie kolorytu cery i mniej zaczerwienionych miejsc, związanych z rozszerzonymi naczynkami. Cena zabiegu nawilżającego trwającego godzinę to 300 złotych. Pewnie zastanowicie się dwa razy, czy warto wydać taką sumę na krótki pobyt w SPA. Peeling i maseczki każda z nas może zrobić sobie sama we własnej łazience, jednak nie jesteśmy w stanie zapewnić sobie profesjonalnego masażu, który ma kolosalne znaczenie w pielęgnacji twarzy. Wizyta w SPA to także rozmowa w kosmetyczka, która trafnie ocenia stan skóry i udziela porad dotyczących kosmetyków i rutyny pielęgnacyjnej. Codzienna pielęgnacja  to podstawa, raz na jakiś czas, gdy czujemy, że nie radzimy sobie z naszą cerą, warto oddać się w ręcę specjalistów. Dla mnie okazjanalny pobyt SPA to nie tylko sposób na podreperowanie urody, ale też terapia antrystresowa i namiastka wakacji w raju.

Zdjęcia pochodzą ze strony internetowej Clarins Skin SPA w Warszawie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: